Haft
-
Wspomnienie
Ponieważ na tę chwilę dziergam coś większego, a mniejsze rzeczy z doskoku, to postanowiłam poszperać w moich zasobach tudzież pokazać coś co zrobiłam kiedyś, a jeszcze się nie chwaliłam 🙂 Tym sposobem doszperałam się do mojego pierwszego haftowanego obrazu (chyba) 🙂
-
Owocowo
Parę dni temu dostałam maila od koleżanki, której córeczka jest szczęśliwą posiadaczką kapelusika (mam nadzieję, że szczęśliwą… :-P), w którym dołączone było jej dzieło. Koleżanki, nie jej córeczki 🙂 Jakiś czas temu pokazywałam już aniołka w jej wykonaniu. Teraz do niego dołączyły śliweczki. Jak mi napisała będą ozdobą jej kuchni.
-
Chwalipięta…
… no i co z tego, że chwalipięta? Będę się chwalić, a co… 🙂 Ale tym razem nie swoim dziełem, tylko dziełem koleżanki 🙂 Co raz więcej „zainfekowanych” wokół mnie, ale strasznie miłe to uczucie. Świadomość, że ktoś poza mną też coś tam próbuje dziergać, klecić czy co tam jeszcze można stworzyć 🙂
-
Byle do wiosny
Za oknem szaleje deszcz i wiatr… Tak się pytam czasem, gdzie ta zima??? W końcu przecież luty jest, a tu bardziej wiosennie niż zimowo… 🙂











