Chwalipięta…

Przez Asia

… no i co z tego, że chwalipięta? Będę się chwalić, a co… 🙂 Ale tym razem nie swoim dziełem, tylko dziełem koleżanki 🙂

Co raz więcej “zainfekowanych” wokół mnie, ale strasznie miłe to uczucie. Świadomość, że ktoś poza mną też coś tam próbuje dziergać, klecić czy co tam jeszcze można stworzyć 🙂

Komentarz Kasi o jej własnym dziele:

“Asia opowiadając i pokazując swoje hafciarskie dzieła zaraziła mnie tą swoją pasją. Postanowiłam również zmierzyć się z igłą, co nie kłuje i metrami kolorowej muliny.
A że czasami mam “słomiany zapał” aniołek “powstawał”  ponad rok. Ale lepiej późno, niż wcale 😉 “

Oto aniołek dla Oli wykonany własnoręcznie przez jej mamę, Kasię 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o