-
Last minute…
…już prawie byłam spakowana, a myślami już piłam zimne piwko, a tu nagle telefon od znajomej z pytaniem czy mam coś na górkę, bo potrzebuje na prezent 🙂 Jako, że na górkę to u mnie ciężko coś znaleźć, gdyż cacka mają swoich właścicieli zanim jeszcze powstaną 🙂 Na szybko udało mi się coś wykombinować i oddać się błogiemu wakacjowaniu 🙂
-
Coś z niczego 2
Ciąg dalszy moich „przygód” z koralikami otrzymanymi od koleżanki 🙂 Tym razem powstała bransoletka
-
Kurkowo…
…ale nie pierzaście tylko grzybowo 🙂 Wielkim fanem grzybów nie jestem, bo trzeba obierać itp., ale kurki uwielbiam. No ale ile można jeść kurek w śmietanie? Wiem, wiem, dużo… 🙂 Jadnak w tym roku postanowiłam rozwinąć moje kurkowe menu i do jajecznicy i kurek w śmietanie dołączyła tarta 🙂 Czaję się jeszcze na tartę ze szpinakiem 🙂 Dla zainteresowanych przepis.
-
Moje…
Wiadomym jest wszem i wobec, że szewc bez butów chodzi… Tak samo było też w moim przypadku, ale do czasu… bo oto w końcu w ciężkim pocie i bólach zrobiłam coś dla siebie :-). Żartuję z tymi bólami i potem, ale fakt, ciężko było mi zrobić coś dla siebie nie z racji tego, że jestem wybredna (to też), ale z braku czasu, bo ciągle ktoś coś i ciągle coś komuś… 🙂











