Last minute…

Przez Asia

…już prawie byłam spakowana, a myślami już piłam zimne piwko, a tu nagle telefon od znajomej z pytaniem czy mam coś na górkę, bo potrzebuje na prezent 🙂 Jako, że na górkę to u mnie ciężko coś znaleźć, gdyż cacka mają swoich właścicieli zanim jeszcze powstaną 🙂

Na szybko udało mi się coś wykombinować i oddać się błogiemu wakacjowaniu 🙂

Mam nadzieję, że pomimo iż na szybko, to naszyjnik się podobał 🙂

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Last minute…"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rene

Haha, zazdroszczę, bo u mnie więcej leży niż “chodzi w ludziach” 🙂

Kasia

Weszłam na twojego bloga i widzę że w wolnych chwilach tworzysz piękne rzeczy.Twórz i dziel się z nami.Pozdrawiam Kasia.