Kolejna odsłona mojego dzieła zatytułowanego “Coś z niczego” 🙂

Zostało mi jeszcze trochę różnych koralików, które przyniosła mi koleżanka, żeby jej coś zrobić. Tym razem wybrałam różnej wielkości kule w kolorze starego złota i dorobiłam do nich mój pierwszy herringbone na 4 koraliki.

W sumie takie wyzwanie jest fajne, bo zmusza do nauki nowych technik… 😛

Zostało mi jeszcze trochę drobnych kamieni, mam nadzieje, że z nich też uda mi się coś wymyślić.

A oto naszyjnik, mam nadzieję, że spodoba się Renie.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o