Moje…

Przez Asia

Wiadomym jest wszem i wobec, że szewc bez butów chodzi… Tak samo było też w moim przypadku, ale do czasu… bo oto w końcu w ciężkim pocie i bólach zrobiłam coś dla siebie :-). Żartuję z tymi bólami i potem, ale fakt, ciężko było mi zrobić coś dla siebie nie z racji tego, że jestem wybredna (to też), ale z braku czasu, bo ciągle ktoś coś i ciągle coś komuś… 🙂

Ale nadarzyła się okazja weselna, więc postanowiłam, że to jest dobry bat wiszący nade mną, który zmusi mnie, żeby w końcu pomyśleć o sobie, a że nie wiedziałam w czym się zaprezentuję (kobieta nigdy nie ma się w co ubrać… :-)), to zrobiłam sobie coś, w moim mniemaniu, uniwersalnego 🙂

Oto wszem i wobec przedstawiam MÓJ naszyjnik (na bransoletkę już mi czasu nie starczyło, a wesela nie da się przesunąć z racji niedopełnionej biżuterii jednego z gości… :-))

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najlepsze reakcje na komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
2 Autorzy komentarzy
AsiaRene Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rene
Gość

Ooo… śliczne 🙂 A co to za kolory?