Wiosna jaka jest w tym roku każdy widzi… Na palcach jednej ręki mogę policzyć typowo wiosenne dni, kiedy to słonko grzało i powodowało, że chciało się spędzać czas na zewnątrz. Pomimo, że na plecach ciągle siedzą zimowe kurtki, to coraz częściej mam pragnienie otaczania się kolorami. Chociaż ja takie pragnienie to ja mam cały rok 😉

Wiosenne zajączki

Przez Asia

Nigdy nie czułam parcia na robienie masy świątecznych ozdób. Do tej pory wystarczające były tulipany w wazonach, które idealnie pasują do wiosennego klimatu. No właśnie, wiosenny klimat… w tym roku raczej bardziej zimowy czy jesienny niż wiosenny… Może właśnie dlatego gdy na blogu Kasi zobaczyłam zajączkową poduszkę stwierdziłam ,że też będę miała zajączka… a raczej dwa…

Ostatnio pisałam Wam o moim pierwszym testowaniu wzoru. Wspomniałam też, że nie jest to ostatni test robiony przeze mnie. Na początku marca miałam przyjemność zmierzyć swoje siły ze wzorem na skarpetki, które zaprojektowała Barbara. Urzekł mnie ich prosty wygląd. Jestem wielką fanką takich zwyklaków czy to w postaci swetrów czy innych części garderoby. Nawet dekoracje do domu lubię w prostych formach.

Chusta New Energy

Przez Asia

Nie uważam się za wybitną dziewiarkę, a tym bardziej kogoś kto jednym drutem rozpykuje anglojęzyczne wzory. Dużo łatwiej dzierga mi się z głowy i jakoś tak wychodzi, że mniej prucia wtedy mam niż jak robię wg konkretnego wzoru. Bardziej w rozmiar się wpasowuję 😉

Folkowa bransoletka

Przez Asia

Od dłuższego czasu panuje moda na folk. Nigdy nie przepadałam za tego typu motywami. Zawsze twierdziłam, że one są dla starszych 😀 Jednak pod nadmiarem folkowych zdjęć skusiłam się w zeszłym roku na t-shirt z Pyzą Wędrowniczką ze sklepu Folkstar. Nie myślałam, że będzie to mój ulubiony t-shirt 😉

Ale ja nie o Pyzie, a o folkowej bransoletce chciałam.

Szał kominów

Przez Asia

W tym sezonie zimowym prym wiodą u mnie kominy. Od jesieni powstało ich już całkiem sporo, bo jeśli dobrze policzyłam aż 8. Tak obfitego w kominy sezony jeszcze nie miałam. Przeważnie zdarzały się ze dwa trzy, a tym razem aż tyle 😉