Druty
-
Szary kocyk
A raczej dwa kocyki, bo powstawały równocześnie. Jeden robiony przeze mnie, a drugi w tym samym czasie przez moją koleżankę 🙂
-
Szara czapka
Powstawała długo, długo, bardzo długo… na tyle długo, że jedna zima zdążyła się skończyć, nastała wiosna, potem lato, jesień i kolejna zima… 😉 Tym razem jednak mi się udało ją skończyć i nawet ponosić 🙂
-
Wiosenna chusta
Za oknem bardziej wiosna niż zima, chociaż to ciągle luty… Zafascynowana chustami, które wychodzą spod drutów mojej koleżanki zapragnęłam zrobić swoją. Może nie tak bajeczną jak jej, ale od czegoś przecież trzeba zacząć.
-
Sznurkowa tęcza razy dwa
Gdy skończyłam swój pierwszy sznurkowy dywanik wiedziałam, że coś jeszcze musi powstać z tego materiału. Szybki przyrost robótki i cuda jakie można z niego wyczarować widziane na innych blogach, nie pozostawiły mnie obojętną. Tym bardziej, że nadarzała się niezła okazja, prezenty gwiazdkowe.











