Dawno nie było u mnie nic z koralików. Ciągle tylko druty i druty, czasami wpadnie jakieś szydełko 😉 Pewnie myślicie, że już zapomniałam o koralikach. A no nie zapomniałam 🙂 W przeciągu ostatnich dwóch miesięcy powstało kilka prac, które powędrowały w świat jako prezenty, a że już dotarły do miejsc swoich przeznaczeń, to mogę po powoli zacząć ujawniać.

Na pierwszy ogień pójdzie coś co robiłam po raz pierwszy. Naszyjnik we wszystkich możliwych odcieniach niebieskiego jakie miałam i jakie udało mi się znaleźć 😉 Każdy sznurek jest pojedynczy i unikatowy, nie powtarza się drugi raz. Żałuję, że nie policzyłam ile tych nitek jest, ale obstawiam, że spokojnie może być ich ok. 30. 

Nawlekanie trochę trwało, ale dla takiego efektu końcowego było warto. 

Całość została połączona za pomocą półsłupków i zapina się na guzik. W czeluściach domu udało mi się znaleźć taki, który idealnie pasuje do kolorystyki naszyjnika. 

Widniejąca na nim kotwica narzuca jednoznaczne morskie skojarzenia. Stąd też jego nazwa Blue Waves 😉

Ten z pozoru prosty naszyjnik nieźle rozruszał moje szare komórki 😉 Przyznam szczerze, że wykombinowanie jak to wszystko razem połączyć zajęło mi trochę czasu. Pewnie jakbym policzyła, to szybciej trwało nawlekanie koralików na sznurki niż samo ich połączenie 😉

Długość całego naszyjnika wraz z zapięciem to ok. 55 cm, z czego same sznurki koralikowe mają ok. 48 cm.

Mam nadzieję, że powstaną jeszcze podobne naszyjniki, co da mi możliwość udoskonalenia techniki łączenia pojedynczych sznurów. A jeśli macie jakieś swoje patenty na takie łączenie, to piszcie w komentarzach, chętnie się dowiem 🙂

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najlepsze reakcje na komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
2 Autorzy komentarzy
AsiaJoanna W. Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna W.
Gość
Joanna W.

Asiu życzę Ci spokojny i rodzinnych Świąt 🙂 pozdrawiam.