…chyba… 🙂 Moja siostrzenica nadal pozostaje w sferze fascynacji tym ptaszkiem, więc z okazji imienin ciotka postanowiła do prezentu dołożyć coś od siebie oprócz tego co nabyła w sklepie… i nie mam tu na myśli tego co było w filmie “Poranek Kojota” tzn. nie nalałam do frytek… 😛

Jak pomyślałam tak zrobiłam i powstała czapka sowa. Jest delikatny problem związany z jej wielkością…moja siostra kiepsko posługuje się miarą…chyba… bo czapka jest deczko za luźna w obwodzie. Robiona wg wytycznych mojej siostry… 🙂

A tak się prezentuje

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Sowa mądra głowa…"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rene

Dobrze, że nie za ciasna 🙂