Kiedy byłam trochę młodsza popularny był taki zabawny wierszyk zaczynający się:

„Urodziłam się bo nie miałam innego wyjścia, urodziła mnie ciotka, bo mama miała w domu wielkie pranie…”

To samo chyba mogę powiedzieć o blogu. Może nie to, że stworzyła go ciotka, ale to, że urodził się , bo nie miał innego wyjścia. W końcu postanowiłam gdzieś zgromadzić, to co do tej pory lądowało w szufladzie, a i tak nigdy do tego nie wracałam, bo nie chciało mi się tego poukładać.

Tak wiem, wiem, moja wina 🙂

W końcu jednak się zebrałam i postanowiłam to gdzieś skumulować. Przynajmniej będzie jakiś mam nadzieję, że względny, porządek 🙂

0 komentarzy

Zostaw komentarz