SAL – czerwiec

Przez Asia

Skoro czerwiec, to muszą być truskawki… A skoro są truskawki, to czerwcowa babeczka musi być oczywiście truskawkowa 🙂

Kolejna odsłona zabawy z muffinkami u Sylwii jest pachnąca truskawkami.

Nie będę się tu zbytnio rozpisywać, bo im dłużej na nie patrzę tym bardziej głodna się robię 😉

Zdjęcie wersji roboczej

Widać, że brak konturów robi różnicę. Tutaj już wersja na gotowo.

Oczywiście każda truskawka musi mieć pesteczki, bez nich byłaby jakaś taka wybrakowana. W pierwszym momencie przeraziłam się, gdy na schemacie przeczytałam coś co kompletnie nic mi nie mówiło, nie mówiąc już o tym jak to wykonać… Chodzi właśnie o pesteczki, które wykonane są jako french knot. Na szczęście nieocenione Google jak zawsze przyszło z pomocą i tutaj nauczyłam się czegoś nowego 🙂

Muszę przyznać, że nie taki diabeł straszny, a pestki chyba dobrze wyglądają

Nowy ścieg przyda się w kolejnym projekcie, który będzie bardzo kolorowy i wesoły (więcej nie mogę na razie zdradzić), a truskawki chciałabym zgłosić do wyzwania kolorystycznego w Klubie Twórczych Mam. Twórczym ciotkom też wolno 😉

Może ci się spodobać również

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "SAL – czerwiec"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta

Aż mi się zachciało truskawek 🙂

hubka38

ta babeczka jest przecudowna!!! Idealna! Buziaki

Adrianna

…i narobiłaś mi smaka na coś słodkiego! Bardzo fajnie wyszły Ci truskawki, a rzeczywiście – bez pestek byłyby “wybrakowane”. 😉
Pozdrawiam 🙂

Promyk

O. to jak na pierwszy raz supełki perfekcyjne! 🙂 I babeczka też ślicznie wyszła.