Kicham na zimę w przenośni i dosłownie… bleeee 🙁

Jak tylko uporam się z tym to wrzucę cosik, bo przez to, to nawet wena mnie opuściła do pisania, a co dopiero na dzierganie.

Ale mam kilka rzeczy rozgrzebanych, jak zwykle :-), więc spoko wodza coś się znajdzie 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o