Po godzinach…

Granny Square Day

Zaglądając codziennie do kalendarza możemy znaleźć tam różne „święta” dotyczące danego dnia. Jest dzień bez telefonu, dzień czystego biurka, dzień pocałunku, itp… Dzisiaj swój dzień ma Kwadrat Babuni (Granny Square).

Muszę przyznać, że po raz pierwszy spotkałam się z tym dniem. Pewnie gdyby nie obserwowane na Instagramie różne zagraniczne konta dalej bym nie wiedziała, że dzisiaj jest jego święto.   

Granny Square lub po naszemu Kwadrat Babuni, to chyba podstawowa rzecz, od której swoją przygodę z szydełkiem zaczyna każda dziewiarka. Można je później łączyć w dowolne formy tworząc koce, pledy, poduszki, a nawet i ubrania.

Przyznaję się bez bicia, że osobiście nie pałam do nich miłością jeśli muszę je robić, bo to co mnie do nich zniechęca to miliony nitek do pochowania podczas łącznia… Co innego jeden duży, wielki, ogromny kwadrat babuni…

Jest to mój sposób na resztki różnych motków. Zamiast chomikować je gdzieś w pudłach, a potem o nich zapomnieć, wolę wykorzystać od razu. 

Tak już powstał jeden koc z resztek włóczek, który należy do mojej siostrzenicy. Teraz powstaje drugi, po cichu mam nadzieję, że dla mnie 😉

Ma taki fajny kolorowy, włochaty środek.

W pewnym momencie powstała taka fajna, gruba ramka. To zasługa włóczki Eskimo.

A całość na tę chwilę prezentuje się następująco

Nie jest on jeszcze gotowy, bo trochę by mi stopy wystawały jakbym chciała się nim przykryć, więc jeszcze trochę machania przede mną 😉

A jeśli nigdy nie robiliście kwadratów babuni i chcielibyście się nauczyć, to zajrzyjcie do tego filmiku lub poszukajcie taki, który Wam przypasuje 🙂

Kwadraty można też robić tylko w połowie i wtedy staniemy się posiadaczami pięknych chust, gdzie całą robotę zrobi za nas kolorowa włóczka, tak jak TU 🙂 

To ja idę pomachać szydełkiem kolejną chustę z połowy kwadrata, a Was zachęcam do zmierzenia się z całym bądź też połówką… 😀

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version