Po godzinach…

Wiosenne firanki

Trochę mnie nie było, ale za to wracam i to w jakim stylu… 🙂

Ufff… jedno z moich wielkich dzieł dotarło do momentu zdjęć 🙂

Zajęło mi więcej czasu niż myślałam i miała z nim trochę przygód. Chociażby fakt, że producent wycofał się z koloru kordonka, którym robiłam, a zabrakło mi dosłownie pół motka…

Wtedy rozpoczęły się poszukiwania, ale koniec końców dotarłam do finiszu i jestem z siebie cholernie zadowolona, a duma mnie rozpiera 😀

No ale co ja tam będę gadać lepiej sami popatrzcie 🙂

Dwie zazdrostki 53×30 cm każda

Duża firanka na górę 150×60 cm

Zbliżenie na doniczki 🙂

Jeśli ktoś jest chętny mogę podzielić się schematem 🙂

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version