Postanowiłam przyłączyć się do całorocznej zabawy polegającej na robieniu wg temperatury, którą danego dnia o danej (mniej więcej) godzinie wskazuje termometr.
Dziergać można na drutach lub szydełkiem, jak kto woli. Można dziergać rzędami, można elementami. Chodzi o to aby przyjąć sobie przedziały temperatury dla danego koloru i co dziennie w odpowiednim kolorze zrobić kawałek.
Tak to mniej więcej wygląda. Zdjęcie z zasobów Internetu.
Można w ten sposób udziergać np. pled. To właśnie jego powstanie stało się dla mnie motywacją. Taki pled może być rewelacyjnym prezentem gwiazdkowym na kolejne święta, a powstaje niewielkim nakładem pracy. Jego dzierganie nie zabierze nam całego miesiąca albo więcej, ponieważ będzie się tworzył przez cały rok po kilka minut dziennie 🙂
Ja skompletowałam już swoje włóczki, które tak się prezentują.
Wybrałam włóczkę Himalya Mercan, ze względu na jej kolory i fakt, że już kiedyś z niej robiłam i dzierga się fajnie. Muszę dokupić jeszcze dwa kolory, żółty i pomarańczowy, żeby uzupełnić ciepłe dni 🙂
A tak podzieliłam temperatury.
Brakujące włóczki stworzą przedział: żółta 21-25 stopni i pomarańczowa 26-30 stopni. Mam nadzieję, że pogoda w tym roku dopisze na tyle, że pled będzie się pięknie prezentował 🙂
Na wzór wybrałam sobie heksagony, które będę robić na szydełku i łączyć w ostatnim okrążeniu.
Chciałabym co dwa tygodnie relacjonować swoje postępy. Mam nadzieję, że mi się to uda i, że wytrwam w swojej pracy 🙂 A może ktoś przyłączy się ze mną do zabawy i podejmie wyzwanie???
