Od dłuższego czasu panuje moda na folk. Nigdy nie przepadałam za tego typu motywami. Zawsze twierdziłam, że one są dla starszych 😀 Jednak pod nadmiarem folkowych zdjęć skusiłam się w zeszłym roku na t-shirt z Pyzą Wędrowniczką ze sklepu Folkstar. Nie myślałam, że będzie to mój ulubiony t-shirt 😉
Ale ja nie o Pyzie, a o folkowej bransoletce chciałam.
Zrobiłam ją dla pewnej przesympatycznej twórczyni misiów i innych cudów na drutach, w zamian właśnie za dwa misie. Oprócz bransoletki było coś jeszcze, ale o tym będzie innym razem. Dzisiaj skupmy się na koralikach. Nie wiem ile ich zszyłam razem, pewnie jakieś tysiące. A czy było warto, to już Wy mi powiedzcie…
Zapięcie bransoletki jest magnetyczne
Bransoletka jest dość szeroka, bo ok. 4-5 cm, ale na ręce bardzo dobrze się prezentuje.
Całość powstała z koralików Toho 15/0, a wzór, to przerobiony schemat do haftu krzyżykowego.
Trochę zajęło mi jej zrobienie, ale efekt końcowy z nawiązką wynagradza poświęcony jej czas 😉 Już mi w głowie biegają kolejne pomysły na takie szerokie bransoletki…

