Po godzinach…

Czapkowo

Moja koleżanka znów mnie zachwyciła 🙂

Na jej dzieło tym razem załapała się jej córeczka. Chwilę trwały negocjacje co do ilości i miejsca położenia kwiatka/kwiatków, ale jak widać dziewczyny doszły do porozumienia. Mała zgodziła się na jednego kwiatka zamiast czterech, ale w miejscu przez siebie wskazanym 🙂 Czy to na pewno jest to wskazane miejsce? Kto wie… 😛

A oto jak wygląda czapeczka i nie tylko… 🙂

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version