Macie tak czasem, że coś jak zobaczycie to musicie to mieć? Ja mam… Ostatnio Scheepjes wypuściła bawełniane motki, miękkie jak chmurka…
…w dotyku nie przypominają bawełnianej włóczki. Jednak jest to 100% bawełna, jak to określa producent Premium Blend. Niby nic, kilka motków w różnych odcieniach niebieskiego z odrobiną zieleni. Pojedyncze motki wyglądają bardzo ładnie i pewnie bym popatrzyła na nie i na tym by się skończyło.
Jednak okazało się, że pojedyncze motki to jedno, a te same motki w wersji mini zapakowane w jedno pudełko i ułożone kolorystycznie, to już zupełnie coś innego. To właśnie przy tych minimotkach dała o sobie znać żądza posiadania 😀
No powiedzcie mi, kto jest w stanie oprzeć się takim pięknością?
Do tego całość zapakowana w takie pudełko.
Takie piękności zasługują na wyjątkowy wzór. Wiadomo było, że będzie to chusta. Moja pierwsza myśl, baktus. Jednak po kilku centymetrach stwierdziłam, że to jednak nie to co bym chciała. Szybka wyprawa na ravelry i już wszystko jasne. To co wyeksponuje piękno kolorów i to jak one ze sobą współgrają, to właśnie tytułowy Colorblock Shawl.
Całość robiona jest od dołu i rozszerza się ku górze. A wszystkie przerobione motki tak się prezentują. Przemilczę kwestię trawnika, bo w grudniu był w lepszym stanie i kolorze 😉
Przejścia kolorów to jest to co nadaje całości smaczku. Nie bawiłam się w żadne naprzemienne rzędy tylko jak się kolor kończył, następny rząd zaczynałam już nowym.
A teraz zapraszam na całkiem spory spam zdjęciowy, bo raz że cały czas zachwycam się pięknem chusty, a dwa modelka zacna była. W sumie to nie wiem co lepsze 🙂
Ola może się nim fajnie omotać w całości, ja jestem trochę większa, ale też daję radę 😉
Wzór jest autorstawa Jenn Emerson i jest darmowy, więc jeśli ktoś chciałby sobie zrobić podobną chustę, to zapraszam TU.
Producent na banderolach podaje, że włóczka jest na druty 3.0 mm, ja robiłam na drutach 3.25 mm. Zestaw to Light i składa się z 9 motków po 28 g. Każdy taki motek to 95 m. Robiła w kolejności w jakiej były ułożone w pudełku.
Scheepjes Skies można również kupić w normalnych dużych motkach po 100 g. Występuje w dwóch wersjach, Light – 100 g/340 m i Heavy – 100 g/ 170 g.
Czegoś takiego brakowało w mojej szafie. Idealnie sprawdza się podczas chłodniejszych poranków, gdzie swetra nie wypada brać, bo to przecież lato 😉
