Po godzinach…

Bransoletka z różą

Koraliki długo już na mnie łypały z kąta oskarżycielskim wzorkiem 😉 Jakiś czas temu postanowiłam się z nimi przeprosić…

Z pomocą przyszedł mi wzór, który już kiedyś wykorzystałam. Z tą różnicą, że tym razem zamiast koralików w kolorze srebra użyłam w kolorze szampańskim, Toho round permanent finish – galvanize aluminium. Pozostałe to kolory to, Toho round opaque-lustered white i Toho round opaque jet. Wszystkie w rozmiarze 15/0.

A oto co wyszło z mojego plecenia 😉

Zapięcie jest magnetyczne w kolorze srebrnym. Tu też ładnie widać kolor szampański 😉

Małe zbliżenie na różę

Muszę przyznać, że już zapomniałam jaką frajdę dają koraliki. Muszę coś pomyśleć i pokombinować z nich jeszcze 🙂

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version