Za nami połowa lutego, a co za tym idzie chyba pora pokazać postępy w pledzie.
Moje pierwotne założenie była takie, aby postępy pokazywać co dwa tygodnie. Jednak stwierdziłam, że byłoby monotonnie to raz i chyba nawet mi przejadłoby się pisanie o tym… 😉
Jeden rządek pledu to 14 lub 16 elementów, musiałabym go Wam pokazywać co rządek, czyli napisać jakieś 25 postów, a Wy musielibyście je przeczytać 😀 W związku z tym będzie raz na miesiąc. Rzadziej, ale za to ciekawiej, tak myślę 😉
Dzisiejszy post przedstawia stan na dzień 16.02, wtedy robiłam zdjęcia. Są już trzy pełne rządki i początek czwartego. Wkradły już się też odcienie zieleni, a więc były dni gdzie pomimo kalendarzowej zimy temperatura zaszalała i pokazała 10 i powyżej stopni 🙂
Zresztą popatrzcie sami.
Dodatkowo jeszcze małe zbliżenia 🙂 Trochę niebieskości
A tu trochę zieleni.
