Po godzinach…

Piątka

Długo nosiłam się z zamiarem zrobienia takiej bransoletki. W końcu powstała za namową Reny, której wydaje się, że potworzy, a tak naprawdę to tworzy i to całkiem całkiem…. 😛

Umożliwiła mi to koleżanka, która poprosiła o bransoletkę na prezent i jedynym wymogiem było to, że miała być czarno-czerwona.

Może być tak,

może być też odwrotnie

albo i tak 🙂

A tak wygląda na płasko

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version