Po godzinach…

Listopadowa muffinka

Rzutem na taśmę „upiekłam” przedostatnią babeczkę 🙂

Swoim stylem pasuje bardziej na początek niż na koniec miesiąca, ale najważniejsze, że jest. Tym razem muffinka jest halloweenowo dyniowa z małym „strasznym” akcentem.

Kolorem dominującym jest pomarańcz. Tak więc bez konturów można powiedzieć, że jest to jedna wielka pomarańczowa plama z szarymi i fioletowymi akcentami.

Kontury nadają jej trochę mroczności 😉

I jeszcze zbliżenie na „strasznego” pająka 😀

Do końca całej zabawy została jeszcze jedna babeczka, która będzie w typowo świątecznym klimacie 🙂

Ciekawe co Sylwia wymyśli na przyszły rok?

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version