Po godzinach…

Haft koralikowy

Dzisiejszy wpis miał powstać już dawno, jeszcze w ubiegłym roku, w okolicach Bożego Narodzenia. Jednak nie wszystko potoczyło się tak jak planowałam, stąd jest teraz, w okolicach Wielkanocy. Jakby nie patrzeć to święta i to święta 😉 

Jesienią ubiegłego roku, dzięki koleżance, trafiłam na profil firmy Magic Country z Ukrainy.

Są oni producentem różnych kreatywnych zestawów. Począwszy od malowania i decoupage na hafcie koralikowym skończywszy. To właśnie owy haft koralikowy mnie zainteresował. Nie na tkaninie, które również mają w swojej ofercie, ale na drewnie.

Zamówiłyśmy w zeszłym roku typowo świąteczne wzory. Jednak pewnie ze względu na dużą ilość zamówień przyszły one krótko przed samą Gwiazdką i już nie zdążyłam nic wyhaftować na święta. Tym razem złożyłyśmy zamówienie odpowiednio wcześnie i już od dawna paczka jest u mnie i powoli sobie to dłubię. Tym razem wzory są wiosenno-wielkanocne. Te gwiazdkowe wyszyję później 😉

Chciałabym Wam pokazać jak wygląda taki zestaw, co wchodzi w jego skład i jak wygląda już wyhaftowany.

Każdy zestaw jest zapakowany w woreczek.

haft koralikowy

To co widać na samym wierzchu to drewniany szablon z przygotowanymi do haftowania dziurkami. Szablon wykonany jest z dobrej jakości sklejki, a podczas pracy czuć zapach drewna.

Każdy taki zestaw ma również swoje plecy do przyklejenia po zakończonej pracy oraz inne elementy ozdobne, w tym przypadku czerwona nakładka na podstawkę. Plecy są wykonane z czegoś co w dotyku przypomina flizelinę.

Kolejnym elementem jest papierowy szablon wg, którego należy wyszywać.

No i najważniejsze, czyli koraliki, nici i igły, które również są w każdym zestawie. Numery na woreczkach odpowiadają oznaczeniom na schemacie.

Mając to wszystko można siadać i zabierać się do pracy 😉 A po jakimś czasie całość wygląda tak

Królik zamontowany na stojaku

W międzyczasie powstał też typowo wiosenny ptak 😉

W którego podstawkę można włożyć świąteczną pisankę.

A tak prezentują się wspólnie 🙂

Mam jeszcze do wyszycia dwa króliki i aniołka, więc na brak zajęć nie narzekam.

A jeśli i Wy byście chcieli spróbować swoich sił to zostawiam Wam link do sklepu. Strona jest w języku ukraińskim, ale google tłumacz nieźle sobie radzi z jej tłumaczeniem 😉

Sklep

Instagram

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version