Po godzinach…

Dla Marysi

Kolejne znalezisko to preznet dla córki znajomych z okazji jej urodzin. Były to czasy gdy Mysia-Marysia była zafascynowana baletem. A tak przy okazji to ciekawe, czy nadal ta fascynacja jest żywa…??? Jak to dostała to miała 5 lat (chyba:-))… 

Skleroza nie boli, ale postępuje… 🙂

Pierwsza na różowo

Druga na zielono

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version