Po godzinach…

Bransoletka peyote

Żeby nie było, że ciągle czapki, czapki i czapki, to teraz dla odmiany będzie bransoletka 😉

Od jakiegoś czasu jestem zauroczona peyote’m, co skutkuje kolejną bransoletką wykonaną tym ściegiem. Tym razem niebieska wariacja, mająca lekko sprawić efekt 3D, czy tak faktycznie wyszło, to już nie mnie oceniać 🙂

 

 

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version