Tym razem mam niezły poślizg jeśli chodzi o pokazanie jak tam idą moje prace z bombkami. Powinnam pokazywać już siódmą odsłonę, a ja lecę z szóstą dopiero.
Dlatego nie będę się zbytnio rozpisywać, tylko od razu przechodzę do konkretów.
Typowo zimowa bombka z bałwankiem i choinką u mnie w takiej lekkiej szarości.
Kolejne dwie mają szlaczki i trochę kojarzą mi się z grecką ceramiką. Nigdy nie byłam w Grecji, więc nawet nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak mi się kojarzą.
Na pierwszy ogień niebieska
za nią żółta
Mam nadzieję, że Agnieszka daruje mi ten poślizg i w przyszłym tygodniu będę mogła pokazać już bieżące bombki. Wszak do świąt coraz bliżej 😉

