Po godzinach…

Bombki – odsłona szósta

Tym razem mam niezły poślizg jeśli chodzi o pokazanie jak tam idą moje prace z bombkami. Powinnam pokazywać już siódmą odsłonę, a ja lecę z szóstą dopiero.

Dlatego nie będę się zbytnio rozpisywać, tylko  od razu przechodzę do konkretów. 

Typowo zimowa bombka z bałwankiem i choinką u mnie w takiej lekkiej szarości.

Kolejne dwie mają szlaczki i trochę kojarzą mi się z grecką ceramiką. Nigdy nie byłam w Grecji, więc nawet nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak mi się kojarzą.

Na pierwszy ogień niebieska

za nią żółta

Mam nadzieję, że Agnieszka daruje mi ten poślizg i w przyszłym tygodniu będę mogła pokazać już bieżące bombki. Wszak do świąt coraz bliżej 😉

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version