Lubię wymianki z innymi twórczo zakręconymi dziewczynami. Sprawiają one zawsze dużo radości, a przy okazji pokażcie mi kogoś, kto nie lubi dostawać prezentów niespodzianek 😉
Odkąd po raz pierwszy zobaczyłam miniaturki haftowane przez Asię, już wiedziałam, że będę do nich wzdychać pokątnie 🙂 Kiedy, więc wyraziła chęć przygarnięcia szydełkowej sówki w moim wykonaniu od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, że w zamian chcę jakiś mały hafcik 🙂
Ustaliłyśmy, że sówki mają być dwie. Jedna czerwona…
druga zielona…
No ale jak to tak, tylko dwie mam zrobić? Jakoś tak mi to nie pasowało 😉 Długo nie musiałam kombinować, żeby wpaść na pomysł. Tym samym do czerwonej i zielonej dołączyły żółta
i czarna
Tak powstała taka sówkowa rasta banda 🙂
Od Asi do mnie przyleciały boskie miniaturki rowerów w okrągłych ramkach 🙂
Mój Połówek w samolocie 😉
Oraz nasz wspólny autoportret 😀
Wszystkie hafty już się rozgościły w naszym domu. Rowery zdobią regał z książkami, a samolot i autoportret stanęły na parapecie w sypialni. Codziennie rano jak wstaję to się uśmiecham na ich widok 🙂
Dziękuję bardzo za prezent i jeśli ktoś byłby zainteresowany wymianką ze mną, to zapraszam do kontaktu 🙂
