Wiosna kojarzy mi się z ferią barw, głównie pastelowych. Wiosna, to stokrotki, które uwielbiam, które w tym roku królują na moim balkonie. Z drugiej strony od wiosny już niedaleko do lata. Lato to lody…
Nie wiem czy ktoś z zaglądających tu sięga tak daleko pamięcią i może z niej wydobyć pewne lody produkowane lata temu przez firmę Algida. Chodzi mi o pewne pastelowe lody na patyku, które nazywały się Zapp. To właśnie one kojarzą mi się z parą skarpetek, która powstała dla pewnej, marznącej nawet teraz, osóbki. Mam tu na myśli, jak dla mnie mistrzynię w pracy z filcem, Anitę 🙂
Anita kocha pastele i postarałam się w tej tonacji utrzymać. Długo szperałam, żeby znaleźć odpowiednią włóczkę. Chociaż pastelowych odcieni jest sporo,ja szukałam ideału 😉 Na taki trafiłam wśród motków Scheepjes. Kilka chwil poświęconych na machanie drutami i powstały takie słodkie a zarazem milusie i mam nadzieję, że również cieplutkie skarpetki 🙂
Ściągacze są na tyle długie, żeby można je było sobie dowolnie zwijać 🙂
Tak wyglądają po ułożeniu ich do noszenia 😉
Jednak na stopach właścicielki prezentują się jeszcze lepiej, a i widać, że Leszkowi te kolory odpowiadają. Zdjęcia dzięki uprzejmości Anity 🙂
Trochę szczegółów technicznych.
Włóczka to Merino Soft Brush od Scheepjes w składzie 50% wełna z merynosa, 25% mikrofibra, 25% akryl. Kolory 254 i 256. Motek 50 g/105 m. Druty KP 3,5 mm.
Tak więc, what’s zapp??? 😉

