Po godzinach…

SAL majowy

Coś ostatnio u mnie sporo haftu się pojawia 🙂

Ma to związek oczywiście z testowaniem wzorów, ale nie tylko, bo wiadomo, że raz w miesiącu muszę pokazać salową babeczkę. Tym razem bardzo kwiecista, a zarazem u mnie bardzo pastelowa 🙂

Wiadomo już, że sam wyszyty obrazek bez konturów jest nijaki. Tym razem również tak jest.

Tak się  zastanawiam, czy jakakolwiek babeczka będzie dobrze wyglądać bez nich… Za to już z konturami prezentuje się jak zwykle rewelacyjnie 🙂

Udało mi się zdążyć przed końcem miesiąca i już nie mogę się doczekać czerwcowej słodkości 🙂

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version