Po godzinach…

Kocyk w serduszka

W lutym pojawiła się kolejna mała osóbka. Niedawno było mi ją dane przywitać osobiście. Wiadomo, że z pustymi rękami to nawet nie ma się co pokazywać…

…a co jest najlepsze dla takiego malucha? Oczywiście kocyk! Zawsze i wszędzie sprawdza się on jako pomysł na prezent. A taki własnoręcznie robiony to już jest najlepszy. Ponieważ zapewnienie kuzynki było, że to na 1000% dziewczynka, więc zaryzykowałam i skusiłam się na dodatek różu, a raczej fuksji. Na wszelki wypadek jakby jednak okazało się, że to chłopiec na główny kolor wybrałam szary (może przełknąłby fuksjowe serduszka) 😉

Tak wygląda cały kocyk

Zbliżenie na melanżowe serduszko.

Cały kocyk tradycyjnie już jest podszyty od spodu. Tym razem milutką flanelką w serduszka.

Wzór jest wymyślony przeze mnie. Powstał podczas dziergania i był kilkakrotnie zmieniany zanim powstała wersja ostateczna. Wielkość kocyka to ok. 70×100 cm.

Włóczka Alize Cotton Gold o składzie 55% bawełna, 45% akryl (kolor szary, ale nie mam już metki, więc nie wiem który dokładnie), fuksja to trzy cieniutkie nitki przerabiane razem, znalezione w zapasach, druty 3,5 mm.

 

 

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version