Święta, święta i po świętach. Minęły jak zawsze szybko i tak samo jak w zeszłym roku bez śniegu…
U mnie jeszcze będzie trochę świątecznie. Dopiero teraz będę mogła zdradzić co z stworzone moimi rączkami powędrowało jako upominki dla moich najbliższych 🙂
Zacznę jednak od kończącej sie zabawy u Sylwii, w której to super dziewczyny przez rok dzielnie wyszywały muffiny. Przyszedł czas na ostatnią, grudniową babeczkę, która oczywiście pozostaje w tematyce świąteczno-piernikowej.
Babeczka bez konturów, w apetycznych, piernikowych kolorach 🙂
Dodane kontury odkrywają słodką piernikową parę na muffince 🙂
Jak już wspomniałam to już ostatnia babeczka. Mój plan był taki, aby zawisły one w mojej kuchni w pojedynczych ramkach. Niestety niewiele ich mi zostało z całej 12-tki. Muszę poszukać kilku innych wzorów i dorobić, żeby całość dobrze się prezentowała 🙂
Dziękuję Sylwii za zabawę. Jeśli będzie coś jeszcze kiedyś organizowała, to mam nadzieję, że uda mi się przyłączyć do kolejnej zabawy.
A Wy jakie wyzwania planujecie na nadchodzący rok? Ja zapisałam się na SAL z dziewczynkami u Tami. Mam nadzieję, że uda mi się tak jak w przypadku babeczke 🙂
Na koniec chciałabym jeszcze zaprosić do wypełnienia ankiety, która znajduje się w poprzednim poście.
