Idąc za ciosem niebieskich kulek powstał czerwony, błyszczący komplet. Już zapomniałam jaką wielką frajdę daje mi zabawa z tymi malutkimi koralikami.
Mogłam go pokazać od razu, ale jakoś tak wyszło, że chwalę się nim dopiero teraz. Za to idealnie wpasował się w wyzwanie u Pauliny z Yakie Fayne.
Zdjęcie, które ma być inspiracją w listopadzie
A tu już moje zmagania z czerwienią 🙂 Na początku takie małe niby nic,
które powoli zaczęło nabierać kształtów,
po to by na koniec zaowocować kolczykami
i zawieszką
A tak prezentuje się cały komplet
Do jego wykonania użyłam czerwonych koralików Toho 11/0 i srebrnych Preciosa 2,1 mm.
Przed nami weekend Andrzejkowy, a i karnawał coraz bliżej, więc błyszcząca biżuteria jest na czasie 🙂
