Po godzinach…

Czerwone kropelki

Walentynki tuż, tuż… A co za tym idzie wszystkim zawładnie kolor czerwony. Czy nam to się podoba czy nie, czy obchodzimy to święto czy nie.

Pozostając w tej konwencji kolorystycznej powstały kolejne kolczyki, kropelki, właśnie czerwone i powędrowały już do swojej Pani 😉

Chciałam, żeby były maksymalnie czerwone jak tylko się, tak więc zarówno FP jak i malutkie Preciosy są w kolorze czerwonym. Mam nadzieję, że nie przesadziłam z tą czerwonością i kolczyki przypadną do gustu Renie 🙂

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version