Po godzinach…

Bombki – odsłona piąta

Mam ostatnio niemoc twórczą. Na szczęście nie tyczy się ona dziergania, a pisania… 🙁

Dobrze, że zapisałam się na zabawę u Agnieszki, bo mogłoby się tak zrobić, że w czerwcu nie byłoby żadnego posta 😉

Połowa miesiąca, a więc czas pokazać moje bombkowe zmagania. Tym razem Agnieszka wprowadziła element obowiązkowy w postaci bałwanka. U mnie powstała cała bałwankowa piramida 😉

Łososiowa bombka, która na myśl przywodzi mi motyw żakardu z zimowego swetra 😉

Żółte zimowe domki

Niebieski wzór przeplatany 

A tak prezentują się wszystkie cztery hafty razem.

To ja idę popatrzeć jak dziewczynom powychodziły bombki i czekam na lipcowe oraz na trochę pisarskiej weny, bo rzeczy do pokazania jest całkiem sporo 😉

0 0 głosów
Ocena artykułu
Exit mobile version