Temperature blanket

Przez Asia

Ostatnie tygodnie upłynęły na dzierganiu pasiaka, a co za tym idzie ucierpiał na tym mój pled.

Szybko jednak wzięłam się za nadrabianie zaległości i już mogę się pochwalić najnowszą, wiosenno – letnią odsłoną temperaturowego pledu. W końcu miałam do nadrobienia jakiś miesiąc.

Zazieleniło się i zażółciło, a nawet czerwony element się pojawił, co oznacza prawdziwy upał. Na razie tylko jeden, ale z prognoz wynika, że od jutra kilka kolejnych powinno się pojawić. Mam nadzieję, że te czerwone akcenty będą często gościć tego lata.

Tak prezentuje się w całej odsłonie.

Coraz trudniej robić mu zdjęcia bez własnych stóp na owym zdjęciu… Jeszcze trochę i będę musiała się posiłkować drabiną 😉

Może ci się spodobać również

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Najlepsze reakcje na komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
6 Autorzy komentarzy
OlaBogaEwelina O.MartaAdzik tworzyAsia Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rene
Gość

A jestes na biezaco juz? Do jakich temperatur masz czerwony, bo u mnie jest go wiecej.

Adzik tworzy
Gość

Te żółcie i jasna zieleń wyglądają cudnie! No i od razu całość nabiera energii od tych wszystkich kolorów. 🙂
PS Jak zabraknie drabiny to polecam krzesło lub taboret – ja już się kiedyś nagimnastykowałam przy robieniu zdjęć większym projektom. Byle tylko udało się utrzymać równowagę, ale dobry refleks (np. jak się krzesło zaczyna wywracać) też się przydaje. 😉

Marta
Gość

A ja się tak zapuściłam z pledem, że nie wiem kiedy to nadgonię 🙁

Ewelina O.
Gość

Pisałam już na Instagramie, napiszę i tutaj – jest śliczny 🙂 Też zaczynam mieć problem ze zdjęciami swojego koca 😉

OlaBoga
Gość
OlaBoga

Świetnie to wychodzi. Na początku byłam dosyć sceptycznie nastawiona do tego projektu, ale widzę, że to fajnie jednak wychodzi 😉 Może za rok też się na to porwę? Tylko zobaczę, jak będę stała z innymi udziergami i włóczką 😉 Trzymam kciuki za systematyczność 😉
I chwała Ci za bieżące chowanie nitek 😉