Janiołkowo

Przez Asia

Święta zbliżają się wielkimi krokami i jak co roku swoje spotkanie miało Koło Gospodyń Miejskich… 🙂

Co to takiego? Wystrzałowe trio w składzie: Dorka, Alicja i moja skromna osoba… W sumie w tym roku aniołkowo nie było, a raczej bałwankowo i śmiechowo. Niestety w porównaniu do zeszłego roku gdzie każda zrobiła po jednym w tym roku było mizernie, bo wyszło nam po pół bałwaniastego na głowę… Tułów jeszcze jakoś szedł, natomiast przy czarnym kapeluszu okazało się, że jedna bardziej ślepa od drugiej… 🙁 

Zeszłoroczny sabat nie został udokumentowany, a na tegorocznym nie było co dokumentować, chyba tylko pyszności, którymi Dorka nas ugościła 🙂 Ale co się odwlecze to nie uciecze. Plan jest taki, że po nowym roku spotykamy się na kolejnym sabacie czarownic, którego tematem przewodnim będą koraliki… 🙂

 

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Ta strona używa cookies Dowiedz się więcej

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności

Zamknij