Kicham na zimę w przenośni i dosłownie… bleeee 🙁

Jak tylko uporam się z tym to wrzucę cosik, bo przez to, to nawet wena mnie opuściła do pisania, a co dopiero na dzierganie.

Ale mam kilka rzeczy rozgrzebanych, jak zwykle :-), więc spoko wodza coś się znajdzie 🙂

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Ta strona używa cookies Dowiedz się więcej

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności

Zamknij