Jakoś tak mi umknęła połowa maja i w sumie, to nie wiem gdzie się podziała. Chyba ten długi weekend na początku był za długi 😉

Na szczęście Agnieszka skutecznie dba o to, żeby nam pamięć wróciła. Kiedy zobaczyłam u niej wczoraj wpis podsumowujący kolejną część haftowanych bombek, to najpierw zbladłam, a później zaczęłam machać igłą jak szalona, co by nie było zbyt dużego poślizgu. Majowe bombki powstały w szalonym tempie, ale wesoła kolorystyka została zachowana 😉

Pomarańczowy aniołek ciągnący sanie

Fioletowy wzór

Zielone choinki. Tak już jakoś jest, że jeśli są choinki, to u mnie muszą być na zielono 😉

A tak prezentują się wszystkie trzy razem

Uffff, udało mi się i nawet nie mam dużego poślizgu. Kolejną partię wyszyję od razu jak tylko dostanę, bo pogoda coraz lepsza, to obawiam się, że znów mogłoby mi umknąć 🙂

10 komentarzy

Danuta

Urocze są 🍀🍀🍀

    Asia

    Dziękuję 🙂

Agata

I super ja jeszcze walczę z krzyżykami 🙂

    Asia

    Dziękuję i trzymam kciuki za udaną walkę 🙂

Magda/indiscrett.blogspot.com

Świetne jest takie wyszywanie. Ile czasu Ci zajmuje wyszycie jednej takiej bomki?
I skąd pomysł akurat na wzór świąteczny? 😀

    Asia

    Nigdy z zegarkiem w ręku nie sprawdzałam ile dokładnie. Przeważnie rozkładam sobie to tak, że jedna bombka na jedno popołudnie, żeby było na spokojnie. Pomysł jest Agnieszki z bloga http://raeszka.blogspot.com/ Spodobał mi się i przyłączyłam się do zabawy. Planuję zrobić z nich coś wyjątkowego na najbliższe święta 🙂

violka

Śliczne, kolorowe bombeczki 🙂

    Asia

    Dziękuję 🙂

...z minionej epoki

Kolejne radosne kolorowe bombeczki do kolekcji 🙂 Śliczne! Pozdrawiam ciepło, Ania

    Asia

    Dziękuję 🙂

Zostaw komentarz

Ta strona używa cookies Dowiedz się więcej

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności

Zamknij